Strona główna SEO Disavow tool – jak korzystać i czy warto?

Disavow tool – jak korzystać i czy warto?

Autor InClick

Google wielokrotnie zmieniało w swoim algorytmie to, jak linki wpływają na widoczność danej strony w wynikach wyszukiwania. W dalszym ciągu pozostają one jednym z najważniejszych czynników rankingowych, natomiast z czasem np. zaczęto karać witryny, do których prowadziły wyłącznie lub przede wszystkim linki z anchorami exact match, czyli takimi jak pozycjonowane frazy. Później okazało się, że ogólnie niskiej jakości odnośnikami można zaszkodzić konkurencji. Aby jednak internauci mogli sobie radzić z tym problemem, Google wprowadziło Disavow tool, czyli narzędzie do zrzekania się linków. Jak to działa i czy warto z tego skorzystać?

Disavow tool – jak to działa

Narzędzie Disavow tool zostało wprowadzone w 2012 roku, w czasach, w których SEO wyglądało zupełnie inaczej niż obecnie. Inny był zakres prac, wiele działań w dalszym ciągu można było wykonywać za pomocą oprogramowania, które choćby automatycznie zdobywało odnośniki prowadzące do stron.

Zadaniem Disavow tool jest wskazanie algorytmowi Google linków, które mają nie być brane pod uwagę przy ustalaniu pozycji w wynikach wyszukiwania. To znaczy, że teoretycznie mają być one wtedy traktowane tak, jakby nie istniały. W swoich materiałach Google sugeruje korzystanie z tego rozwiązania wówczas, gdy podjęto ręczne działania z prowadzącymi do strony nienaturalnymi linkami lub w przypadku, gdy się obawiasz, że może to nastąpić.

Źródło: https://support.google.com/webmasters/answer/2648487?hl=pl

W praktyce kary od Google za ręczne linki są obecnie czymś niespotykanym, a jeśli rzeczywiście są nakładane, to ewentualnie w sporadycznych przypadkach. Omawiane narzędzie jest obecnie dostępne pod tym adresem – https://search.google.com/search-console/disavow-links. Możesz się zrzekać zarówno odnośników z pojedynczych adresów URL, jak i wszystkich linków dodanych w ramach konkretnej domeny.

Jak dodać listę linków do Disavow tool?

Google dokładnie opisuje, jak powinien wyglądać plik, w którym zrzekasz się odnośników, które Twoim zdaniem mogą szkodzić witrynie. Tak naprawdę jest to bardzo proste i domyślne, ale musisz trzymać się kilku istotnych zasad:

  • Jeśli chcesz zrzec się linków z całej domeny, to skorzystaj z przedrostka domain: np. domain:onet.pl. Nie musisz dodawać http// czy https://.
  • W jednej linii powinien się znajdować tylko jeden link.
  • Jeśli zrzekasz się wyłącznie odnośników znajdujących się pod danym adresem url, to podaj po prostu ten adres, np. https://onet.pl/jaka-sprzykladowa-strona/.
  • Nie można zrzekać się całej ścieżki podrzędnej, np. onet.pl/kobiety/.
  • Linki muszą być zapisane w pliku .txt.
  • W linku może się znajdować maksymalnie 100 tys. wierszy, a jego rozmiar nie może przekroczyć 2 MB.
  • Możesz dodawać w pliku komentarze rozpoczynające się od #.

Tak więc przykładowa zawartość pliku Disavow tool może być następująca:

Domain:onet.pl

jakislink.html

jakisinnylink.php

W momencie, kiedy zrzekasz się całej domeny, nie ma już oczywiście sensu umieszczanie w tym pliku odnośników do poszczególnych podstron.

W kolejnym kroku musisz przesłać listę do Google. W tym celu wejdź na stronę zrzekania się linków: https://search.google.com/search-console/disavow-links. Możesz wybrać jedną z domen, którą masz już zweryfikowaną w Google Search Console, lub dopiero dokonać tej weryfikacji.

Źródło: https://search.google.com/search-console/disavow-links

Jeśli zrobiłeś coś źle, to pojawi się błąd z informacją, jaka jest przyczyna. Natomiast w przypadku gdy wszystko będzie w porządku, zobaczysz komunikat o liczbie zignorowanych domen i adresów URL.

Źródło: https://search.google.com/search-console/disavow-links

Oczywiście listę możesz później aktualizować, zastąpić ją, pobrać lub anulować ignorowane odnośniki. Po dodaniu tej listy możesz oczekiwać na jej uwzględnienie przez Google i obserwować, czy w jakikolwiek sposób wpłynie to na widoczność strony. Czy zauważysz zmianę? W przypadku filtra algorytmicznego trudno jej oczekiwać. Ewentualnie możliwa jest wtedy, gdy profil linkowy był daleki od idealnego i wykluczyłeś niskiej jakości odnośniki – wtedy po ich ponownym przeliczeniu być może osiągniesz lepszy wynik.

Z Disavow tool wiązało się wiele teorii SEO-wców. Jedne z nich mówią, że dzięki temu narzędziu Google pozyskało bogatą bazę serwisów i być może w przypadku, gdy dana witryna wiele razy się powtarzała w zgłoszeniach, wyzerowało ich moc SEO. Pamiętajmy, że nie każdy, kto korzystał z tego narzędzia, jest ekspertem. Prawdopodobnie trafiło do niego wiele wartościowych serwisów, ale czy rzeczywiście przełożyło się to na przekazywanie mocy SEO przez te strony?

Pytanie, które się pojawia, brzmi: czy po tylu latach, tylu przeróżnych aktualizacjach, korzystanie z Disavow tool ma jakikolwiek sens?

Czy korzystanie z Disavow tool nadal ma sens?

Kiedyś, głównie w okresie po aktualizacji Pingwin, zrzeczenie się linków w wielu przypadkach było jedynym sposobem na wyjście z ręcznego filtra. Co więcej, niejednokrotnie to było przeciąganie liny z automatem weryfikującym działania – często należało usunąć wszystkie linki z anchorami exact match, aby wyeliminować problem.

Obecnie nikt nie powiadomi Cię o tym, że na stronę został nałożony filtr. Zauważysz to po spadającej widoczności i coraz mniejszym ruchu z Google. Możliwe, że nie zrobisz nic, a przy kolejnej aktualizacji algorytmu witryna wróci do wcześniejszej widoczności. Czy w takich realiach Disavow tool ma w ogóle sens?

Pytania związane z tą kwestią były wielokrotnie zadawane pracownikom Google, na przykład w serwisach społecznościowych. Zadała je m.in. Marie Haynes. Cały materiał możesz obejrzeć poniżej.

Jedno z pytań, które padły, dotyczyło tego, czy dodanie do Disavow tool linków w sytuacji, gdy strona nie ma kary ręcznej, może spowodować, że witryna zyska na widoczności w Google. Z odpowiedzi wynika, że jeśli rzeczywiście by do tego doszło, to raczej w wyniku przypadku – np. zmian w algorytmie wyszukiwania.

Czy zatem nie ma żadnych podstaw do korzystania z tego narzędzia? Otóż są, ale jego użytkowanie powinno być przemyślane. Załóżmy, że zauważysz spadek widoczności strony. Jednym z kroków powinna być analiza profilu linkowego witryny. Jeśli widzisz wśród tych odnośników takie, które rzeczywiście mogą szkodzić Twojej domenie, to dodaj je do pliku Disavow tool. Nie spodziewaj się jednak, że po wyeliminowaniu tych linków widoczność strony w Google nagle wystrzeli. Teoretycznie wykluczysz wtedy odnośniki szkodliwe, ale na ich miejsce potrzebujesz wartościowych linków. Pytanie – skąd masz wiedzieć, który odnośnik jest niskiej jakości?

Jak wybrać linki do pliku Disavow tool?

Dostępne są różne narzędzia, które mogą Ci pomóc przy ustaleniu, który odnośnik może być szkodliwy. Jednym z nich jest MOZ. Skorzystaj z funkcji analizy profilu linkowego na moz.com. Jedną z dostępnych opcji jest tam Spam Score.

Źródło: https://analytics.moz.com/pro/link-explorer/

Po kliknięciu tej opcji zobaczysz listę serwisów posegregowanych od najwyższego wskaźnika Spam Score wyrażonego w procentach. Nie oznacza to jednak, że powinieneś dodawać wszystkie te odnośniki do pliku Disavow tool. Przed Tobą ręczna analiza. Powinieneś się im przyjrzeć, gdyż możliwe, że duża część z nich już od dawna nie istnieje. Przeanalizuj ich parametry SEO – czy masz rzeczywiście podstawy do oceny, że ten link szkodzi Twojej witrynie?

Źródło: https://analytics.moz.com/pro/link-explorer/spam-score

Koniecznie zapoznaj się z artykułem: Jak wykryć toksyczne linki? Dowiesz się z niego m.in. o narzędziu od Semrash, które służy do analizy toksyczności odnośników. Co istotne – w tym przypadku masz podane również przyczyny, dla których dany link uzyskał taki, a nie inny wynik, więc możesz od razu ustalić, czy rzeczywiście były podstawy do jego oceny jako toksycznego.

Disavow tool – czy to jeszcze ma sens?

Jeśli masz pewność, że dany link może szkodzić profilowi Twojej witryny, to owszem, warto go dodać do pliku Disavow tool, natomiast nie spodziewaj się, że spowoduje to, iż widoczność Twojej witryny wystrzeli w górę. Korzystanie z tego narzędzia jest zalecane w przypadku kar ręcznych, które obecnie… raczej nie są już praktykowane.

W swej pracy warto zainteresować się polskim narzędziem Clusteric do przeprowadzenia audytów SEO oraz analizy linków zwrotnych – szczególnie pod kątem przygotowywania pliku Disavow.

Skomentuj

Inne ciekawe tematy

Call Now Button 606 628 628